„Chcemy pokazać, że nie próżnujemy!“ – rozmowa z zespołem Bona Fides

Udostępnij

Wywiad ze szczecińskim blues-rockowym zespołem Bona Fides o ostatnim roku, pracach nad pierwszą płytą i planach na przyszłość.

 

Krzysztof Lichtblau: Zacznę od pytania o wasze obecne działania. Na fanpage’u zespołu pojawiła się informacja, że nagrywacie płytę. Możecie zdradzić coś więcej?

Bona Fides: To prawda, nagrywamy! Tak naprawdę nad płytą pracujemy w studiu Obladi już od kilku miesięcy. Pierwsze ścieżki nagrywaliśmy już pod koniec kwietnia, jednak potem z wielu powodów prace troszkę zwolniły. W ostatnich tygodniach nastąpił na szczęście ważny przełom, ponieważ nasz projekt zdecydowało się wesprzeć miasto. W związku z nagrywaniem płyty i promocją otrzymaliśmy dofinansowanie od Gminy Miasta Szczecina, co jest dla nas ogromną pomocą i to w dużym stopniu właśnie dlatego prace nad krążkiem ruszyły z nową mocą. Z miastem współpracujemy już zresztą od ponad roku, ponieważ jesteśmy uczestnikami kampanii społecznej „Szczecin – z całego serca polecam, ambasador“.

Kiedy ukaże się płyta?

Początkowo bardzo chcieliśmy wydać ją jeszcze w tym roku, niestety, okazało się to zbyt optymistycznym planem. Obecnie myślimy bardzo poważnie o wiośnie następnego roku, jednak ciężko w tej chwili wskazać jakąś konkretną datę. Na pewno będziemy o tym informować na bieżąco na naszym facebookowym profilu. Na razie, właśnie dzięki wsparciu od miasta, kończymy prace nad klipem do utworu „Harley“, promującego naszą nową płytę. Zdjęcia powstały głównie w studiu. Chcemy po prostu pokazać, że nie próżnujemy i płyta rzeczywiście powstaje! Chcemy też zrobić oficjalną premierę klipu podczas najbliższego koncertu we Free Blues Clubie – 4 stycznia.

Powoli zbliżają się Święta, a niedługo po nich pożegnamy rok 2013. Jaki był on dla zespołu Bona Fides?

Na pewno był bardzo udany, choć przyznajemy też, że nie wszystkie nasze plany udało się zrealizować. Zagraliśmy jednak kilka bardzo ważnych koncertów, np. podczas finałów regat The Tall Ships Races czy na Zamku Książąt Pomorskich przy okazji premiery płyty “Born in Szczecin vol. 3″, na której ukazał się nasz utwór demo. Udało nam się też wejść do studia i rozpocząć nagrywanie naszej własnej pierwszej płyty, co od dawna było naszym marzeniem.

Co określilibyście jako najważniejsze wydarzenie dla zespołu w tym okresie?

Jedną z bardziej emocjonujących chwil był koncert podczas obchodów 770-lecia Stargardu, gdzie występowaliśmy przed Andrzejem Piasecznym. Na koncert przyszło kilka tysięcy ludzi, a na widowni nie było żadnego wolnego miejsca. Granie przed taką publicznością było dla nas niesamowitym doświadczeniem! Chyba jednak najważniejsze dla zespołu było i jest nagrywanie płyty, co – jak mamy nadzieję – znacznie pomoże nam w dalszym rozwoju.

Jakie macie plany na nadchodzący rok?

Mamy ambicje, żeby był on jeszcze bardziej owocny niż poprzedni. Bardzo chcielibyśmy grać koncerty w całej Polsce i mamy nadzieję, że wydanie płyty pomoże nam w szerszym przedstawieniu naszej twórczości. Poza tym, tak jak już wspominaliśmy, chcielibyśmy na wiosnę zrobić huczną premierę naszego krążka, ale na razie jeszcze nie ma co zapeszać. Na dzień dzisiejszy zapraszamy serdecznie na najbliższy koncert do Free Blues Clubu – już 4 stycznia! Będzie to również okazja do uczczenia nieco spóźnionych obchodów naszych zespołowych urodzin, których nie udało nam się zrobić jesienią.

Czego więc najlepiej wam życzyć?

Oby jak najwięcej fantastycznych koncertów u boku znakomitych muzyków! Więcej takich ludzi jak Wojtek Wójcik – realizator, u którego teraz nagrywamy. I aby ta muzyczna przygoda trwała jak najdłużej!

Zatem powodzenia i dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Print