0

30 marca 2014

Losy Polaków i Niemców splecione w jeden tożsamościowy warkocz

Sploty jednego warkocza przedstawiają historię życia Britty Wuttke – znakomitej pisarki, malarki i neurolożki. Urodziła się w 1940 roku w Misdroy, czyli w dzisiejszych Międzyzdrojach. Jest absolwentką Pomorskiej Akademii Medycznej. W latach 60. i 70. pracowała w pogotowiu ratunkowym oraz odbywała praktykę lekarską w Domu Dziecka w Lubuniu. Swoją twórczością literacką i postawą życiową przyczyniła się do budowania polsko-niemieckiego pomostu porozumienia i zgody oraz rozsławiła swą rodzinną nadmorską miejscowość. Od 2010 roku jest honorową obywatelką Międzyzdrojów.

Prezentowana w filmie postać Wuttke urzeka skromnością, bezpośredniością, dystansem do siebie i świata, a także ogromnym, skatologicznym poczuciem humoru. Zdaje się, że to dzięki barwnej osobowości pisarki oraz umiejętnościom reżyserskiego duetu braci Kulików w filmie nie ma przesadnego patosu. Opinie i wspomnienia bohaterów są przedstawiane w sposób swobodny i naturalny. Jest to zjawisko zaskakujące, świeże i nowatorskie, zważywszy na to, że Sploty jednego warkocza traktują o temacie ważnym i trudnym – poszukiwaniu własnej tożsamości przez społeczność niemiecką w powojennej polskiej rzeczywistości, gdzie zaczynał kształtować się nowy ustrój – socjalizm. Przyjaciele i znajomi Wuttke w interesujący sposób opowiadają o historii wojennej i powojennej Polski, gdzie zauważalne były wzajemne interakcje między Polakami, Niemcami i Rosjanami. Pisarka dodatkowo przekazuje anegdoty i opowieści zasłyszane w dzieciństwie, dotyczące spustoszenia, krzywd, atmosfery zwątpienia i bezsilności, co wiąże się z konsekwencjami wybuchu wojny. Nie brak tu też wspomnień o anonimowych bohaterach niosących pomoc potrzebującym, niezależnie od pochodzenia.

Film przedstawia postać inteligentnej i błyskotliwej kobiety, która została uwikłana w niespokojne dzieje czasów, w jakich przyszło jej dorastać i dojrzewać do nowych ról życiowych. Razem z Brittą Wuttke odbywamy niezwykłą, sentymentalną podróż do czasów jej dzieciństwa i młodości. W trakcie luźnych, ale szczerych rozmów pisarki z przyjaciółmi i znajomymi, zarówno polskiego jak i niemieckiego pochodzenia, dochodzi do wymiany wspomnień i doświadczeń z lat 1945–1981. Widzowie poznają w ten sposób najbliższe otoczenie Wuttke oraz warunki, w jakich przyszło jej wrastać w polski grunt. Charakterystyczną cechą tej wyjątkowej pisarki jest konsekwencja w wyrażaniu niezgody na stereotypowe myślenie, a także bunt przeciwko niemieckiej przeszłości pełnej przemocy – odrzucaniu indywidualnej winy i odpowiedzialności za wybuch wojny oraz entuzjastycznego przyjęcia ideologii nazistowskiej.

Szczególną rolę w filmie braci Kulików pełni dialog na linii matka-córka. Olga, która jako nastolatka opuściła Międzyzdroje i wyjechała do Berlina, dzięki szczerości i otwartości matki poznaje dzieje swojej niemieckiej rodziny. Najistotniejszy jest fakt, że jej losy splotły się na stałe z losem społeczności polskiej, tworząc jeden „tożsamościowy warkocz”. Córka pisarki dostrzega, jak heroiczną walkę musiała stoczyć matka, by odnaleźć równowagę ducha w dwujęzykowym świecie, i to na przekór własnej rodzinie. Opowieści o pragnieniu i możliwości utożsamiania się ze skrzywdzoną, doświadczoną przez wojnę społecznością polską, towarzyszy uczucie nostalgii i sentymentu.  Olga uzyskuje między innymi odpowiedź na pytanie: dlaczego Niemcom pozwolono pozostać w Międzyzdrojach, pomimo atmosfery niechęci, a niekiedy nawet wrogości?

Warto tu podkreślić, że w filmie każda ze scen została nagrana w języku polskim i niemieckim. I w taki właśnie sposób przenikają się tutaj światy dwóch narodów, które łączy osoba Britty Wuttke. Jest ona osobowością złożoną, wzbudzającą szacunek i uznanie, ponieważ udało jej się nauczyć funkcjonować w świecie niejednoznacznym, gdzie panowało dualistyczne rozwarstwienie języka, historii, kultury i zwyczajów. Pisarka dodatkowo emanuje przy tym dobrem i empatią w stosunku do bliźniego, niezależnie od jego przyrodzonej narodowości.

Honorowa obywatelka Międzyzdrojów sama określa się jako stuprocentowa Polka i stuprocentowa Niemka, która tak mocno wrosła w strukturę polsko-niemieckiego świata, że myśli i śni w dwóch językach równocześnie. Pisarka wysnuła również interesującą tezę mówiącą o tym, że każdy człowiek jest sztucznym tworem impregnowanym przez własną rodzinę i otoczenie w jakim dorasta. Pomimo tego, że istnieje wyraźna granica społecznego napiętnowania, wyrażająca się w tym, kto zasługuje na miano „obcego” lub „swojego”, to pisarka zawsze zdecydowanie dążyła do zacierania tejże granicy, a jej inspiracją była postać doktora Alfreda Trosta. Według Wuttke miał on niesamowitą umiejętność łączenia świata Niemców i Polaków. Stał się dla niej wzorem do naśladowania – stąd wynika ogromne zaangażowanie pisarki w pracę społeczną i wybór zawodu lekarza.

W Splotach jednego warkocza zostały ukazane dwa światy w których żyła Britta Wuttke – Międzyzdroje i Berlin. Pisarka opuściła Polskę w 1981 roku ze względu na wybuch stanu wojennego. W tym samym roku spłonął jej rodzinny dom w Międzyzdrojach, który został odbudowany i aktualnie stanowi siedzibę Urzędu Miasta. Z jednej strony oglądamy sceny nakręcone w nadmorskiej miejscowości, ukazujące przeszłość w otoczce zadumy, uczuciowości, ale i humoru. Opowieści snute przez Wuttke i jej przyjaciół ilustrowane są obrazami przyrody – plaży i morza. Należy tu nadmienić, że przepiękne zdjęcia do filmu są autorstwa Paula von Luttke. Dla pisarki przedstawienia nadmorskich wydm są pełne melancholii, ponieważ symbolizują tęsknotę za przebywającym w niewoli ojcem. Wuttke wyobrażała sobie w dzieciństwie sposób, w jaki ojciec powraca do domu – krocząc wolno po plaży. Został tutaj również ukazany współczesny pejzaż miasta, którego centralnym punktem jest cmentarz, gdzie obok Polaków spoczywają Niemcy. Stare nagrobki o które dbają rodziny mieszkające w  Międzyzdrojach i poza nimi, są świadectwem pamięci i miłości.

 Z drugiej strony widz dowiaduje się jak wygląda aktualne życie lekarki w Berlinie. Istotne jest to, że pomimo podeszłego wieku Britta Wuttke nadal jest witalna i spragniona życia, kocha je i czerpie z niego pełnymi garściami. Nadal jest aktywna zawodowo, ucząc akupunktury na terenie całych Niemiec. Znalazła również szczęście w miłości, związawszy się z rodowitym berlińczykiem. Można przyjąć, że dorastanie w skomplikowanej sytuacji społeczno-historycznej wyrobiło jej charakter i ukształtowało charyzmatyczną osobowość.

Sploty jednego warkocza traktują o procesie asymilacji społeczności niemieckiej – asymilacji, która w kontekście lat dziecięcych Britty Wuttke wcale nie wydaje się złem koniecznym lecz jest dobrowolnym wyborem, mającym ułatwić dopasowanie wyobrażeń o sobie do rzeczywistości i na odwrót – przystosowanie otoczenia do siebie. W ten sposób uporządkowała  swój świat, mogąc w nim odszukać akceptację, szacunek i miłość, co łączyło się z wieloma rozczarowaniami, ale również z uczuciem radości i spełnienia jako córka, uczennica, studentka, lekarka, matka i wreszcie członek społeczności, na którą można oddziaływać poprzez wspólną pracę.  Britta Wuttke jest spragniona wiedzy o sobie i świecie, dlatego krytycznie i realnie ocenia stosunki społeczne panujące w Międzyzdrojach. W końcu jest bardzo bystrą i wnikliwą obserwatorką rzeczywistości.

Film o dzieciństwie i młodości tej nieprzeciętnej kobiety może wzruszyć osoby związane emocjonalnie z regionem nadmorskim, ale nie tylko. Jest to historia czterdziestoletniego poszukiwania własnej tożsamości i miejsca na świecie. Usłyszawszy  tę wypowiedź Britty Wuttke: „Wędrując po Międzyzdrojach widzę je przedwojenne, powojenne i teraźniejsze i choć mieszkam w Berlinie, gdzie nie ma morza – ono jest w moim sercu i mej pamięci”, dochodzę do wniosku, że jest kobietą silną i świadomą swojej przynależności narodowej – z pochodzenia jest Niemką, z wyboru Polką.

Sploty jednego warkocza, 2012,  reżyseria Paweł Kulik, Michał Kulik, producent: Q-Vision s.c., 34,30 min.

autorka: Katarzyna Kalicka

  • Britta Wuttke
  • Michał Kulik
  • Paweł Kulik
  • Sploty jednego warkocza

About Krzysztof Lichtblau

View all posts by Krzysztof Lichtblau

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress