0

30 marca 2014

W poszukiwaniu siebie – o impregnacji tożsamości (Britta Wuttke, “Homunculus z tryptyku”)

W 1977 roku Britta Wuttke zadebiutowała powieścią autobiograficzną Homunculus z tryptyku. Książka ta została entuzjastycznie odebrana zarówno przez czytelników jak i krytyków literackich. Wuttke napisała ją w języku polskim. Była to pierwsza tak odważna kontaminacja łącząca osobistą historię autorki, codzienne życie jej rodziny i Niemców na stałe przebywających w Polsce wraz z poszukiwaniem tożsamości kulturowej Pomorza Zachodniego. Autorka-narratorka nie próbuje tu kreować swojego wizerunku, nie sprowadza swojego wywodu do ekspiacji, lecz odważnie rozlicza się z przeszłością. Wuttke szczerze opisuje lata dzieciństwa i młodości w Międzyzdrojach, kategoria prawdy i autentyczności jest podstawą jej narracji, co w przypadku autobiografii może wydawać się pewną aberracją.

Tytuł Homunculus z tryptyku nie jest oczywisty i przewidywalny. Britta Wuttke nawiązuje tu do Fausta Goethego, gdzie Homunculus jest małym człowieczkiem stworzonym w sztuczny sposób przez mędrca Wagnera. Ów karzełek odznaczał się wyjątkową inteligencją i pragnieniem przekształcenia się w istotę ludzką. Wuttke podkreśla tym samym wątek przewodni powieści – chęć znalezienia odpowiedzi na pytanie czym jest człowieczeństwo w nowych warunkach egzystencjalnych napiętnowanych przez II wojnę światową. Mamy tu do czynienia z transformacją mentalności i tożsamości indywidualnej oraz ze zmianą sposobów doświadczania świata zewnętrznego.

Homunculus z tryptyku jest wyjątkową historią opowiadaną przez rozwinięte jak na swój wiek dziecko. Narracja jest ciekawą, szczegółową i dociekliwą analizą środowiska rodzinnego Niemców, które stara się funkcjonować w nowych realiach społeczno-politycznych. Jest to zadanie trudne ze względu na atmosferę zrezygnowania, nieufności i wzajemnych oskarżeń. Britta Wuttke nie tuszuje swoich emocji, nie umniejsza też znaczeń życiowych sukcesów i porażek. Zażenowanie wzbudza w niej obłuda dorosłych, dlatego buntuje się przeciwko przestrzeganiu surowych zasad w domu rodzinnym. Odrzuca stereotypowe, pozbawione głębszej refleksji podejście matki i ciotek do tematu wojny i polityki hitlerowskiej. Pisarka została przez to uznana za dziecko nieposłuszne, niegrzeczne i nierozsądne. Rodzina autorki odznacza się intersubiektywnością, pojmowaną jako niemożność zrozumienia dążeń dziecka do utożsamiania się ze skrzywdzonym narodem polskim oraz pojmowaniem spolszczonych Międzyzdrojów w kategoriach Heimatu.

Narracja opiera się na dogłębnej analizie myśli, czynów, przeżyć i poglądów autorki oraz na szczerych i wnikliwych komentarzach otaczającego ją środowiska. Rodzi się tutaj potrzeba samookreślenia w dwujęzycznym świecie. Refleksyjna autonarracja pomaga konstytuować tożsamość pisarki, która ostatecznie określa się mianem Polki i Niemki. Można uznać, że Homunculus z tryptyku jest nasycony wątkami o zabarwieniu metafizycznym ze względu na  szczególną rolę autorewizji Wuttke, łączącą się z problemami dualistycznie rozwarstwionego społeczeństwa. Tworzy się wtedy obraz świata pełen bólu, tęsknoty, sprzeczności i wątpliwości. Ból bierze się z tęsknoty za zaginionym ojcem oraz z niepewności co do słuszności podejmowanych działań na rzecz walki o wspólną, lepszą przyszłość w Międzyzdrojach. Ból ten w pewnym sensie warunkuje kreacje nowej formy koegzystencji Polaków i Niemców, gdzie asymilacja społeczności niemieckiej okazuje się być wolnym i świadomym wyborem, a nie złem koniecznym. Wuttke próbuje udowodnić, że współpraca dwóch różnych narodów jest możliwa i może pełnić funkcję terapeutyczną oraz porządkującą ich wspólny powojenny świat. Niesprzyjające warunki polityczne, a także różnice uwarunkowane językiem, historią, kulturą i tradycją nie przeszkadzają autorce-narratorce być zwolenniczką ścisłej współpracy oraz solidarności Polaków i Niemców w imię odbudowy „małej ojczyzny” i odnalezienia tam spokoju, szczęścia i stabilizacji. Britta Wuttke znosi barierę między tym co osobiste, a tym co zbiorowe.

Należy uznać, że II wojna światowa była punktem krytycznym w życiu wszystkich ludzi, niezależnie od pochodzenia. Zburzyła ona utrwalony porządek wartości, dodatkowo przewartościowując tradycyjne podziały uwarunkowane przez płeć. Britta Wuttke musiała nauczyć się żyć bez ojca, otoczona opieką przez babcię, matkę i ciotki, obserwowała jak radziły sobie z codziennością, skąd czerpały dochód i jaką rolę pełniły w społeczeństwie.  W wielu przypadkach pozbawienie rodzin ich męskich członków generowało podział nowych ról i zawiązywanie się skomplikowanych układów w domach. Jest to niesamowicie waży aspekt społeczno-polityczny tejże powieści.

Britta Wuttke odznaczała się przewagą intelektualną nad swoimi rówieśnikami, a nawet dojrzałymi członkami rodziny i społeczności Międzyzdrojów. Jej pragnienie wiedzy o sobie i świecie spowodowało, że szybko stała się samodzielna, często realizowała swoje ambicje na przekór oczekiwaniom matki i ciotek. Dość wcześnie odkryła, że jej tożsamość jest impregnowana nie tylko przez środowisko w jakim dorasta, ale głównie przez dążenie do samowiedzy i osiąganie coraz wyższych szczebli poznania własnych emocji, poglądów i wątpliwości.

Pisarka ukazuje w powieści głównie swoją codzienność, zdecydowanie unikając patosu. Skupia się na wewnętrznych przeżyciach dzięki czemu zbliża się do kanonu narracji męskiej, gdzie „ja” jest silnie akcentowane. Nie można jednak stwierdzić, że wątek życia rodzinnego i funkcjonowania w zbiorowości są tematami obocznymi, dlatego że osobista historia autorki i obserwacje świata zewnętrznego, przenikają się nawzajem. Możliwe, iż wynika to z tezy głoszącej, że kobiety doskonale potrafią opowiadać o sobie, jednocześnie przekładając swój obraz na relacje społeczne. Dopasowują wyobrażenia o sobie do rzeczywistości i na odwrót – przystosowują otoczenie do siebie. I w ten właśnie sposób wpływają na jakość swojego życia.

Myślę, że Homunculus z tryptyku będzie prawdziwym rarytasem dla czytelników świadomych, którzy nie oczekują w zakończeniu powieści jednoznacznych rozstrzygnięć poruszonych problemów. Do tej książki nie można podejść obojętnie, ponieważ pozostawia ona niepokój związany z brakiem odpowiedzi na wiele nasuwających się po lekturze pytań. Ta powieść zdecydowanie walczy ze stereotypem Niemca – wroga narodu polskiego oraz udowadnia, że międzykulturowa współpraca na tym samym gruncie i w specyficznych okolicznościach jest możliwa, pomimo wielu różnic. Britta Wuttke burzy wszelkie stereotypy, a świadczy o tym fakt, że jest szanowana, doceniana i lubiana zarówno przez Niemców jak i Polaków. Zatarła granicę między „nasza” a „obca”, co jest niewątpliwie jej ogromnym życiowym sukcesem.

Britta Wuttke niepokoi czytelnika i zmusza go do refleksji. Jest to kwiat dobrego, inteligentnego pisarstwa, wyrosły z niemieckiego nasienia na polskim gruncie, gdzie naturalne pochodzenie i świadomy wybór utworzyły tożsamość człowieka – kobiety silnej i świadomej własnego miejsca na świecie. 

autorka: Katarzyna Kalicka

  • Britta Wuttke
  • Homunculus z tryptyku

About Krzysztof Lichtblau

View all posts by Krzysztof Lichtblau

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress